Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

92. Zlot Krynoliny w Ojcowie – 28-30 sierpnia 2015.

W tym roku udało się zarezerwować odpowiedni budynek i Zlot Krynoliny odbył się planowo w Ojcowie, w przepięknie położonym ośrodku DW „Zosia”. Minęło już sporo czasu od zlotu, ale nadal bardzo miło wspominam kilka dni spędzonych z koleżankami (chociaż panowie też się pojawili :P) w sierpniowych dniach roku 1826 😉 Datowanie zlotu obejmowało szerszy okres niż rok temu, ponieważ dozwolone były stroje od 1810 do 1830. I muszę przyznać, że tyle osób w podobnych strojach bardzo działa na wyobraźnię – prawie poczułam, jak mogło wyglądać spędzanie czasu w tamtych czasach 🙂

Zdjęcie zrobione podczas spaceru do ruin zamku w Ojcowie. Na głowie mam pożyczony (oczywiście od Lady Polley :P) kapelusz :)

Zdjęcie zrobione podczas spaceru do ruin zamku w Ojcowie. Na głowie mam pożyczony (oczywiście od Lady Polley :P) kapelusz 🙂

Dziewczyny opisały już zlot na swoich blogach, więc ja nie będę się rozpisywać 🙂 Podobało mi się na nim jak zwykle wszystko – ognisko wieczorem, koncert pieści operowych (chociaż przyznaję, że wolałabym je po angielsku :P), poranne szycie, przepyszne śniadania, obiady oraz kolacje – najbardziej oczywiście smakowała mi uczta autorstwa Lady Polley! Świetnie bawiłam się również na wspólnych spacerach, podczas piknikowania, prób do tańców (okej, połowę opuściłam, bo miałam za ciasne buty :P) i w czasie balu z prześmiesznym przedstawieniem.

Śniadanie w bieliźnie. Jadalnia miała przepiękne okna!

Śniadanie w bieliźnie. Jadalnia miała przepiękne okna!

Bardzo dziękuję organizatorkom za atrakcje, który nam zapewniły, Lady Polley za pyszne jedzenie, Oldze dziękuję za przepiękne fryzury, a moim samochodowym współtowarzyszkom za towarzystwo i pomoc w szyciu oraz ubieraniu.

Tak spędzałyśmy wolny czas rano - na balkoniku, szyjąc i rozmawiając.

Tak spędzałyśmy wolny czas rano – na balkoniku, szyjąc i rozmawiając.

W tym roku niestety nie udało mi się uszyć nic nowego na zlot, miałam więc na sobie te same „stare suknie”, a jedyną „nowością” była poprawiona sukienka od dziewczyn z Warszawy – z białego haftowanego batystu. Dobrze się w niej czułam, mimo koloru – lubię biały, ale nie na sobie, bo okropnie szybko się brudzi 😛
BiałaSukniaLoana1
Mam nadzieję, że czas do następnego zlotu upłynie szybko 🙂

Autorzy zdjęć: Lady Polley, Magdalena Kosińska.

Tutaj można obejrzeć prześliczne zdjęcia ze zlotu zrobione przez Monikę Kozień.

A poniżej linki do relacji ze zlotu:
Relacja Porcelany
Relacja Gosi – Daisy
Relacja Ms. Nelly
Relacja Vorago rerum

Reklamy
Dodaj komentarz »

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)