Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

42. Gorset bieliźniany a’la historyczny :)

Podczas spotkania we Wrocławskim Centrum Seniora w rozmowie z koleżankami pojawiła się kwestia gorsetu, który każda prawdziwa dama zawsze nosiła. Oczywiście gorsetu takiego nie posiadam, w związku z tym postanowiłam nadrobić ten brak i spróbować uszyć. Projekt rozpoczęłam w marcu 2012, a skończyłam z miesiąc temu. Wg mnie jest to niestety tylko próba, bo nie wyszedł mi dobrze 😦 Ale przyznaję, jest to trudna rzecz do uszycia i nieoczekiwanie dość kosztowna.

Wykrój skopiowałam od Elbereth, która szyła gorset dla swojej siostry i wzięła wzór z książki o gorsetach. Ona oczywiście mogła skorzystać ze wzoru bez specjalnych zmian, ja dla siebie powiększałam bardzo porządnie całość i nie skorygowałam, co oczywiście wyszło dopiero na koniec – mój gorset jest za długi i nadaje się tylko do noszenia w pozycji pionowej, siadanie w nim kończy się niszczeniem fiszbin 😦 Sam wykrój gorsetu pochodzi z około 1900 roku i jest to gorset bieliźniany. Składa się z dwóch połówek, z tyłu sznurowanych, z przodu zapinanych na haftki. Każda połówka to osiem osobnych części zszytych razem, plus podszewka. Wierzch szyłam z materiału kupionego pod nazwą gorsetówka (dość sztywny, ładny materiał), podszewka to zwykła bawełna, w środek wszyłam również dużo sztywnika z klejem (który i tak przyszyłam, bo ten klej trzyma tylko przez chwilę :P) – mogę spokojnie powiedzieć, że wyszła mi niezła „zbroja”. Zwłaszcza jak się doliczy te kilkanaście metrów fiszbin – ze względów finansowych kupiłam przyszywane plastikowe, a one są niestety mocno podatne na odształcenia. Ogromnie żałuję, że zamiast wszywać samemu pojedyncze haftki kupiłam taśmę z gotowymi haftkami – całość jest bardzo krucha i w żadnym przypadku nie nadaje się do założenia jako prawdziwy modelujący gorset, ponieważ haczyki szybko się wyginają 😦 Dokupiłam nowe mocniejsze haftki, może ich wszycie pomoże. Dodatkowo bardzo brzydko układa mi się biust, będę musiała jakoś podwinąć gorset z przodu – to będzie trudne, bo ma on tyle warstw.

Ale to nic 🙂 Tak czy siak próbowałam i jestem z siebie dumna, że skończyłam. Następnym razem kupię w sklepie 😛 Zwłaszcza, że jak ktoś się postara to naprawdę wychodzi ładny gorset, jak widać na blogu tej pani 🙂 Zdjęcia mojegu gorsetu  na modelu na razie nie mam, sama sobie nie zrobię, ale jak uda mi się złapać kogoś odpowiedniego (wszystkie chętne koleżanki to mogą się tym gorsetem owinąć dwa razy ;P) to dołożę 🙂

LOANA gorset LOANA gorset LOANA gorset

 

 

P.S. Gorset jest oczywiście a’la historyczny, bo ze współczesnych materiałów i szyty maszyną. Swoją drogą, rozwaliłam na nim 11 igieł w maszynie i jedną podczas szycia ręcznego 😛

Reklamy
5 Komentarzy »

29. Spotkania w CIRS i Pawana 2012

Zbierałam się do dzisiejszego posta już długi czas, głównie z powodu braku zdjęć ilustrujących wykonaną pracę. W końcu jednak zebrałam kilka fotek i nareszcie mogę pochwalić się moją pierwszą suknią na krynolinie. Ale po kolei 🙂
Już kilka lat temu, kiedy to dołączyłam na moment do Zespołu Tańca Dawnego Serenissima Wratislavia, zamarzyło mi się posiadanie własnej historycznej sukni. W związku z moimi sporymi gabarytami nie mieściłam się w żaden zespołowy strój, nie mogłam więc nawet wypożyczyć na chwilę kostiumu. A ponieważ Serenissima organizuje wspaniałe bale historyczne, zwłaszcza w cyklu Pawana, gdzie odbywają się one w sali reprezentacyjnej Ratusza, moja chęć posiadania własnej sukni rosła coraz bardziej. Niestety, nie miałam wykroju, a bez tego to ja nawet nie siadam do maszyny – moje umiejętności szycia są znikome i bez wykroju nie umiem zrobić nic 😦

W tym roku jednak pojawiło się światełko w tunelu – tzn. dowiedziałam się o „Miedzypokoleniowych Warsztatach Kroju Sukien Dawnych” we Wrocławskim Centrum Seniora, o których pisałam już wcześniej tu i tu. Na warsztatach pani Kazia pokazała mi, jak wykonać krynolinę i halkę do sukni – szycie obydwu zajęło mi sporo czasu i oczywiście nie uchroniłam się od błędów 😦 Jednak pomimo tego nie poddawałam się i podtrzymywana na duchu przez babeczki z Centrum Seniora, zwłaszcza Ewę Landsberg, próbowałam szyć dalej. Znowu niestety utknęłam w miejscu z powodu braku wykroju. Ale jak wiadomo, jak się ktoś uprze to da radę – gorset sukni wykroiłam z Burdy (suknia ślubna, jak znajdę numer to napiszę) i po kilku poprawkach miałam już jakiś wzór. W sklepie z tanimi tkaninami zakupiłam gniecioną taftę w pięknym błękitnym kolorze, Ewa podarowała mi kawałek zasłonowego materiału w śliczny całkiem historyczny wzór – miałam już nawet na czym pracować. I tak z pomocą moich koleżanek, m.in. Elbereth, Magdy, Zuzy oraz siostry Kasi, po wskazówkach pani Kazi i Ewy – coś w końcu stworzyłam.

Oczywiście kostium nie wyszedł idealnie, nawet nie dobrze, jeśli się przyjrzeć szczegółom, ale pomimo tego byłam z niego dosyć zadowolona – miałam w końcu wymarzoną suknię na Pawanę :P. Fotograf Pawany był bardzo miły i zrobił mi jedno portretowe zdjęcie, które prezentuje poniżej. Resztę zdjęć wykonała Usa, miejsce to Centrum Seniora :).

Natomiast sam bal Pawana 2012 wspominam jak zwykle bardzo dobrze! 🙂 Świetnie się bawiłam i troszeczkę nawet tańczyłam – niestety, suknia wybitnie nie nadaje się do szybkich tańców, łatwo się o nią potknąć. W tym roku było naprawdę dużo osób i dzięki temu mogłam obejrzeć wiele strojów – chyba cały przekrój epok w ubiorach :P. Podobały mi się również pokazy tańców – sala w Ratuszu bardzo pasuje do takich imprez. Mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu będę miała możliwość uczestniczyć w balu. Bo Pawany stają się coraz bardziej profesjonalne, co widać na tym filmiku :).

11 Komentarzy »

11. Zajęcia “Krój i szyj” we Wrocławskim Centrum Seniora – moje drugie spotkanie.

We wtorek udało  mi się ponownie dotrzeć na zajęcia we Wrocławskim Centrum Seniora. Poznałam lepiej panie prowadzące i uczestniczące w zajęciach,  nawet zapamiętałam kilka imion ;). Tym razem głównym tematem zajęć było szycie spodu halki z fiszbinami. Pani Kazimiera pokazywała nam, jak skroić materiał, przygotować tunele na fiszbiny. Jedną pokazową halkę nawet zaczęłyśmy zszywać, niestety brak czasu nie pozwolił nam jej dokończyć. Na następnych zajęciach zajmiemy się „zbrojeniem” tej halki, czyli wkładaniem fiszbin oraz przygotowaniami do szycia właściwej halki. Dużo jest pracy nad takim strojem z epoki.

Pani Kazimiera przygotowała dla nas opis takiej spodniej halki, który załączam „dla potomności” ;), tzn. dla pamięci .

Dodatkowo zrobiłam zdjęcie ulotki informującej o grupie pani Kazimiery Ochlik o nazwie „Poloneska”, ponieważ nigdzie na sieci nie znalazłam takich zebranych danych o nich.

Na zajęcia przyjechała również pani Lodzia, która uczyła niektóre z nas jak zrobić szydełkowe mitenki. Przywiozła kilka par do obejrzenia – śliczne są takie siateczkowe i koronkowe mini rękawiczki. Pani Ewa przyniosła nam wszystkim szydełka i kordonki, więc mogłyśmy od razu zabrać się do pracy. Ja szydełkowałam srebrne siateczkowe mitenki bez wzoru, ale nie powiem, żeby mi coś ładnego wyszło 😦 Jeszcze raz chcę pojechać na szkolenie, żeby się dobrze nauczyć 🙂

Dodaj komentarz »

05. Zajęcia „Krój i szyj” we Wrocławskim Centrum Seniora

24 stycznia wybrałam się na pierwsze zajęcia pt. „Krój i szyj”, na których miałam nauczyć się tworzenia wykrojów sukien historycznych. Niestety, nie mogłam być na całych, w związku z tym udało mi się tylko zdobyć wykrój w moim rozmiarze na gorset sukni historycznej (niestety, dość nieokreślonej jeszcze :P). Mam nadzieję, że na następnych zajęciach uda mi się zrobić coś więcej.

Tutaj relacja z warsztatów: http://www.seniorzy.wroclaw.pl/index.php/component/content/article/224-w-kady-wtorek-zapraszamy-na-zajcia-z-cyklu-qkroj-i-szyjq-za-nami-spotkanie-powicone-szyciu-sukien-dawnych.html

A tutaj artykuły, gdzie wspomniano o pani prowadzącej zajęcia, Kazimierze Ochlik:

 http://www.otowroclawpowiat.pl/news.php?id=48970 

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/93979,bajkowe-kreacje-pani-kazi,id,t.html

1 Komentarz »

Beyond the Hourglass

Historic Costuming and Vintage-Inspired Sewing

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)