Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

98. Poszewki – heksagony z kolekcji BoardWalk Delight.

W maju 2016 Gosia z Cotton Caffe postanowiła zorganizować warsztaty z szycia poduszek z heksagonami. Oczywiście nie mogłam przegapić takiej okazji, kupiłam od razu dwa zestawy gotowych kwadracików z kolekcji BoardWalk Deligh, z których planowo miałam uszyć dwie poszewki – dla brata i bratowej 🙂 Gosia ma również w sklepie papierowe zestawy heksagonów, od razu gotowe do szycia – wspaniałe ułatwienie 🙂

Na pierwsze spotkanie niestety nie udało mi się dotrzeć, ale ponieważ same heksagony umiem tworzyć przyjechałam od razu na drugie, gdzie Gosia pokazała nam jak łatwo i przyjemnie przyklejać heksagony na materiał i je przyszywać :). Materiał na poszewki również kupiłam od Gosi, bo taki mi najbardziej pasował – dobrałam sobie odcień „krem de la krem” 😛 Nazwa super muszę przyznać 😛 Moja pierwsza próba rozmieszczenia heksagonów na poszewce okazała się średnio udana – mogłam je przeszyć tylko w jednym kierunku, bo w trzy się nie dało – za krzywo było 😛 Ale nie szkodzi, zamiast przeszywać heksagony maszyną wszystkie podszyłam ręcznie – 10 razy więcej roboty, ale za to ile frajdy! Na ostatnim spotkaniu Gosia wycięła mi tyły oraz lamówkę -wszystko w jednym kolorze, żeby nie zaburzać moich heksagonów. Całość pod okiem Gosi zszyłam, a na koniec w domu wykończyłam ręcznie podszycie lamówki. Poduszka wyszła bardzo fajnie, jestem z niej zadowolona i pewnie dałabym ją na konkurs, gdyby nie fakt, że ma plamę, której nie umiem sprać -_-‚

Dlatego na konkurs „Hello Sunshine” zgłaszam drugą poszewkę, którą uszyłam z mniejszą pomocą Gosi, głównie w domu i na urlopie, bo tam przyszywałam heksagony ręcznie do poszewki 😛

hello2bsunshine2b2016Druga podszewka ma użyte troszkę inne heksagony (bo kilka mi zostało jeszcze, zrobię z nich podstawki pod kubki chyba :P), podobne rozmieszczenie i tak samo przyszyte heksiki, dlatego jest podobna – razem mają w końcu tworzyć komplet.

Tu zdjęcie pod balkonem - skąd ten cień?

Tu zdjęcie pod balkonem – skąd ten cień?

Tu na balkonie... za dużo światła!

Tu na balkonie… za dużo światła!

Zdjęcia drugiej poduszki wrzucę jak mi wyjdą ładnie 😛
Chciałabym bardzo PODZIĘKOWAĆ Gosi z Cotton Caffe po pierwsze za materiały, po drugie za pomoc, a po trzecie za ogromną motywację, jaką od niej dostałam – bez Ciebie Gosiu nigdy bym się nie zabrała za takie poszewki. Jeszcze dużo pracy i nauki przede mną, ale coraz lepiej mi się szyje i to właśnie dzięki Tobie 🙂

Tutaj jest link do sklepu Gosi, gdzie można kupić wszystkie te cudowności – http://www.cottoncafe.pl – jutro Gosia otwiera na nowo sklep, już się nie mogę doczekać! 🙂

2 komentarze »

97. Poszewki dla Hani i Szymka- heksagony tęczowe.

Niedawno odwiedził nas kolega, który mieszka teraz z rodziną w Japonii. Przyjeżdża oczywiście dość rzadko, więc jak tylko się pojawił spotkaliśmy się kilkakrotnie 🙂 Przywiózł nam jak zwykle dużo przekąsek japońskich (niektóre dziwne, przyznaję :P). Na pożegnanie również chciałam mu coś sprezentować, ale ponieważ nie ma sensu kupować mu polskich smakołyków, postanowiłam uszyć jego dzieciom poduszki na podróż 🙂

Postanowiłam również, skoro w końcu coś uszyłam, wziąć udział w konkursie „Hello Sunshine”. W tym konkursie każda praca musi być prezentowana osobno, dlatego ten post poświęcę głównie poduszce dla Szymka, którą wybrałam do konkursu.

hello2bsunshine2b2016

Poduszka jest w dużej części uszyta ręcznie, jak to przy heksagonach 😛 Materiał na heksagony dostałam od Gosi z CottonCaffe – jest to zestaw, który stworzyła ona z materiałów nie firmowych, a ponieważ nie miała pomysłu, co może z tego uszyć, to podarowała mi – dziękuję Gosiu!

PoduszkaSzymka1

Poduszka dla Szymka, zgłoszona do konkursu 🙂

PoduszkaSzymkaIza

Tu Iza prezentuje poduszkę – trochę lepiej to zdjęcie oddaje kolory.

Cały zestaw podzieliłam na dwa, żeby starczyło na dwie poduszki, stąd panel z przodu jest dość mały. Szyło się… ciekawie. Po raz pierwszy szyłam heksagony z materiałów nie firmowych, różnej grubości, różnej giętkości, różnej gęstości. Wcześniej oczywiście zdekatyzowałam je wszystkie, przy okazji sprawdzając, że jeden materiał farbuje i nie jest to czerwony (czerwone zwykle farbują :P), a ciemny zielony O_o. Panele szyłam w czasie urlopu, więc była to dla mnie prawdziwa przyjemność – odpoczywałam sobie, a jednocześnie realizowałam twórczo. W domu jedynie doszyłam panele na szary materiał (pomiędzy panelem i szarym kwadratem jest włożona warstwa bawełnianego wypełnienia – w planach miałam przepikowanie całości, ale nie starczyło czasu już) – niestety nie obyło się bez błędu i Hani poduszka wyszła troszeczkę prostokątnie 😦 Ale ogólnie poduszki podobają mi się i mam nadzieję, że przydadzą się dzieciom w podróżach 🙂

DwiePoduszki

A tu dwie poduszki razem. Poduszki Hani (z lewej) nie zgłaszam do konkursu, bo jest prawie taka sama jak ta dla Tymka, a gorzej mi się na niej panel przyszył 😛

3 komentarze »

84. Poduszki patchworkowe dla Isaury.

Na urodziny Isaury obiecałam jej dwie poduszki na kanapę, w kolorach niebiesko-zielonych. Jak zwykle pomysł uszycia prostych poszewek upadł od razu, postanowiłam w końcu poćwiczyć jakąś technikę patchworkową w domu. Teoretycznie miałam użyć techniki borgello (mnie się kojarzy z burdello, nie pamiętam, jak dokładnie brzmi nazwa). Teoretycznie, bo w sumie jestem pewna, czy efekt jest odzwierciedleniem tej techniki.

Pocięłam wybrane materiały na mniej więcej równe paski i zszyłam całość. A potem kombinowałam, jak z tego kwadratu zrobić dwie poszewki. Prułam, zszywałam, prułam, zszywałam, poprawiałam – w końcu podzieliłam jednak całość na dwa kolory, łączone jednym materiałem. Kolory wybrałam pastelowe, bo raz, że takie mi się podobają, a dwa – po prostu mam takie materiały w domu. Tył poszewek to kawałek niebieskiego polaru oraz zielonej flaneli. Poduszki również sama uszyłam, z bawełny, w środku mają wypełnienie do maskotek, są bardzo napchane.

Mam nadzieję, że poduszki przydadzą się Isaurze i rozjaśnią jej pokój – bo taki mają cel 🙂

LOANA_PoduszkiIsaura

2 komentarze »

82. Poszewka na poduszkę „Crazy Patchwork”.

Następny kurs paczłorkowy u Oli Klimek za mną. Tym razem wybrałam się na naukę techniki „crazy patchwork”. I jak to zwykle w moim przypadku wyszło bardzo wariacko 😛 Źle rozpoczęłam pracę, ale później na szczęście mniej więcej załapałam, o co chodzi. Stwierdziłam, że tym razem stworzę poszewkę dla siebie, wybrałam materiał w róże, który bardzo mi się podobał i rozpoczęłam łączenie. Niestety, nie starczyło pasującego materiału w tych zaproponowanych przez Olę, więc dokupiłam u niej na miejscu odpowiedni kawałek różowej tkaniny na ramkę. Poszewkę wykończyłam nie lamówką, a przeszyciem po podwinięciu – podoba mi się ten sposób. Pikowanie jest minimalne, tylko środek i boki.

Mam nadzieję jeszcze kiedyś coś uszyć w tej technice, bo naprawdę ciekawe rzeczy można stworzyć.

LOANA_PoszewkaPaczlorkCrazyRozaLOANA_PoszewkaPaczlorkCrazyRoza1

 

Dodaj komentarz »

80. Poszewka na poduszkę w stylu „marynistycznym”.

Relacja ze zlotu Krynoliny „się pisze”, a w międzyczasie w ramach szycia coś innego niż ubrania postanowiłam wypróbować nowy rodzaj pikowania. Nie znam jego nazwy, ale nazwałabym to swobodnym rysowaniem obrazów. Tak ogromnie spodobały mi się w ten sposób pikowane poduszki, że nie mogłam sobie odmówić próby.

Oczywiście nieudanej -_-‚ Ale co tam. Najpierw wybrałam materiały – postanowiłam wykonać poszewkę w kolorach marynistycznych, czyli biel/czerwień/granat. Wybrałam materiały, które miałam w domu (jak zwykle nieoceniona hurtownia na Robotniczej :P) – może dlatego całość wyszła raczej jak flaga amerykańska niż marynistycznie. Blok, wg którego szyłam to „znikająca dziewiątka”. Postanowiłam poszewkę wypikować ją w coś udającego glony i fale… też nie wyszło, najprawdopodobniej źle złapałam materiał, cały się poprzesuwał podczas szycia i pozaginał się bardzo mocno. Żeby ukryć niezbyt ładne pikowanie po środku włożyłam w to miejsce metalowy ćwiek. Potem okazało się, że za mało mam materiału, żeby zrobić poszewkę o rozmiarach 35×35, więc dołożyłam niebieski prążek. Użyłam czerwonej lamówki, bo tylko taka pasowała… i nie wiem jakim cudem poszewka bardziej pasuje na rozmiar 40×40 niż to nieszczęsne 35cm.

Widocznie tak miało wyjść 😛 Poszewka powędruje na kiermasz charytatywny, mam nadzieję, że komuś się spodoba na tyle, że ją kupi 🙂

LOANA_PoszewkaMarynistyczna_01LOANA_PoszewkaMarynistyczna_02LOANA_PoszewkaMarynistyczna_03

1 Komentarz »

77. Poszewka i album dla Gosi – na pamiątkę.

Na koniec czerwca zrobiłyśmy z koleżankami z pracy spotkanie pożegnalne – jedna z nas zwolniła się i wracała do domu, czyli nad morze. Tak się czasem układa – będziemy wszystkie na pewno tęsknić za Gosią.

Na pożegnanie dziewczyny zrobiły Gosi piękne pomysłowe prezenty, np. cały zestaw do robienia ciast i ciasteczek (m.in. miska, silikonowe foremki, wałek, stolnica składana, ozdoby do ciast, itp.) oraz wyprawkę na podróż (czyli duży worek, kij, chusteczki itp ;)). Ja ze swojej strony dołożyłam się z prezentami mniej pomysłowymi, ale za to w całości robionymi ręcznie – czyli wykonałam dla Gosi pamiątkowy album ze zdjęciami z naszej pracy i z naszych spotkań wraz z komentarzami oraz uszyłam paczłorkową poduszkę.

Album jak album – zdjęcia, różne formy (nie idą mi jednolite albumy), dopiski i dodatki. Ale wyszło całkiem zabawnie i na pewno pamiątkowo 😛

LOANA_AlbumDlaGosiObrazek_01 LOANA_AlbumDlaGosiObrazek_03 LOANA_AlbumDlaGosiObrazek_02

Koncepcja dotycząca poszewki zmieniała się z kilkanaście razy. Pierwotnie moja siostra miała narysować kolorowy portret Gosi, który miałam wydrukować w Cottonbee. Ale w końcu stanęło na czarnym szkicu, żebym mogła swobodnie dobrać kolory. Przy kolorach wyszłam najpierw od zieleni z różem, przez fiolety, potem koleżanka zasugerowała ciemno-niebieski tył (bo to z minky jest, milusie w dotyku) i znowu zmieniła mi się koncepcja. Był nawet pomysł na tęczową poduszkę, ale za bardzo zagłuszała ona obrazek. Dlatego stanęło na połączeniu fioletów z różami i żółtym. I wsio. Samo szycie nie zabrało mi już tak dużo czasu. Kwadraty oczywiście nie zeszły się, nie umiem tego dobrze uszyć 😦 Ale myślę, że całość wyszła całkiem fajnie. Przepikowałam wszystko lotem pijanego trzmiela – poduszka zrobiła się mniej „puchata”, ale obrazek lepiej widać.

LOANA_PoszewkaDlaGosiObrazek_01 LOANA_PoszewkaDlaGosiObrazek_02 LOANA_PoszewkaDlaGosiObrazek_03

Dziękuję siostrze za obrazek oraz koleżankom za zdjęcia 🙂

 

Dodaj komentarz »

75. Nowe poszewki – pierwsze próby samodzielnego pikowania.

Niekoniecznie udane próby 😛 Ale człowiek uczy się całe życie. Coraz lepiej szyje mi się poszewki, bo dzięki odpowiednim narzędziom (dziękuję Oli!!!) krojenie kwadratów to nie jest już taki straszny koszmar. Nadal nie zawsze udaje się mi się prosto szyć, mimo prucia kwadraty się nie stykają 😦 Ale do przodu!

Uszyłam poduszkę z sową dla brata Ewy z posta o pierwszych próbach patchworku. Użyłam innych kolorów, ale całość wyszła bardzo podobnie 🙂 Nie miałam jeszcze wtedy odpowiedniej stopki do pikowania, więc nie udało mi się zrobić „lotu trzmiela”. Lamówka jak zwykle syntetyczna, a tył poduszki jest żółty.

LOANA_PoszewkaSowyBratEwy_02 LOANA_PoszewkaSowyBratEwy_01

Stopkę do pikowania kupiłam oczywiście u Pana na Pomorskiej, w cenie 10 zł za sztukę (na sieci takie same stopki widziałam za ok. 15 zł, z kosztami przesyłki wychodzą dużo drożej). Tak zaopatrzona zabrałam się za szycie następnej poszewki – tym razem na prezent dla dwumiesięcznego syna znajomych – Patryka. Z bawełny pościelowej z ul. Robotniczej wycięłam odpowiedni motyw z autkami, dołożyłam pasujące kwadraty, ramkę i zabrałam się za pikowanie. Po raz pierwszy pikowałam na swojej lidlowej maszynie – i dałam radę 🙂 „Lot trzmiela” wyszedł bardzo pijanie, ale nie szkodzi, jestem zadowolona, że udało się 🙂 Użyłam wielokolorowych nici, więc całość ma ciekawy wzór. Żeby rozjaśnić poduszkę lamówkę zrobiłam z żółtawej bawełny. Tył poduszki to niebieskie minky – kupiłam je daaaawno temu, ale dopiero teraz po raz pierwszy użyłam. Kolor jest prześliczny, ale trochę ciemny. Samo minky jest bardzo miłe w dotyku, chociaż przyznaję, że denerwują mnie trochę te „grochy” – za wypukłe są. Cała poszewka wyszła wg mnie całkiem chłopięco – mam nadzieję, że prezent spodoba się Patrykowi jak urośnie 😛

LOANA_PoszewkaAutkaPatryk_03 LOANA_PoszewkaAutkaPatryk_02tyl

 

 

Dodaj komentarz »

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

RPT's Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)