Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

95. Złote Popołudnie 19.09.2015

Ponad pół roku przerwy, ale to nie znaczy, że nic się nie działo 🙂 Działo się dużo i teraz powoli będę nadrabiała zaległości 🙂

Najpierw wrócimy jeszcze do imprez z 2015 roku, które ominęłam, ponieważ czekałam na zdjęcia. Ale w sumie się nie doczekałam, więc wykorzystam co mam 🙂

Pierwsze było „Złote Popołudnie 2015„, które odbyło się 19 września 2015 roku w Pałacu w Śmiłowicach. Impreza jest organizowana co roku przez Fundację Nomina Rosae, w tym roku nawet nakręcono Filmik „Złote Popołudnie 2015” zachęcający do przybycia.

Mocno zachęcona uszyłam sobie nową sukienkę, krynolinę. Dziewczyny z naszej grupy stwierdziły, że to dobry pomysł, żeby większość z nas wystąpiła w jednym datowaniu i przyznaję, że naprawdę fajnie to wyszło. Dodatkowo stwierdziłam, że czas zabrać swoje córki ze sobą i pokazać im, jak wyglądają takie pikniki. Złote Popołudnie reklamowało się, ze ma zajęcia dla dzieci, więc teoretycznie mogłam założyć, że nie będą się nudzić. Miałam już dla córek sukienki ala krynoliny, więc odpadło mi szycie wszystkich strojów razy trzy, musiałam tylko starszej córce uszyć stelaż.

Loana_zPolejka

Zepsułam ładne zdjęcie z Polejką swoją miną 😉 Zdj. Monika Kozień

Obładowana przyjechałam na Złote Popołudnie razem z córkami i Fobmróweczką (której niestety zapomniałam zabrać sukienki – jeszcze raz przepraszam Asiu!). Na miejscu odhaczyłyśmy się na liście (wstęp był za darmo) i przebrałyśmy się w dużej sali mniejszego dworku. I mogłyśmy rozpocząć piknikowanie. Które nam osobiście nie wyszło, bo było zimno a w nocy padało :P. Najpierw próbowałam znaleźć zajęcie dla moich dzieci – w głównym budynku odbywały się warsztaty, gdzie miłe panie zajęły się na chwilę moimi córkami. Ja w tym czasie zostałam pomalowana przez Porcelanę (dziękuję!) i uczesana przez Fobmróweczkę (dziękuję!). Laba nie potrwała długo i już w sumie do końca imprezy głównie spędzałam czas z dwójką lub czwórką dziewczynek 🙂

GrupoweZDziewczynkami

Na pokazie – jak widać, naprawdę miałam dużo dziewczynek pod opieką 😉 Zdj. Ilja Van de Pavert

 

20150919-_d8h4838_24475570314_o

Dziewczynki nie mieszczą się w drzwiach! Zdj. Ilja Van de Pavert

Jak mogę opisać samą imprezę? W sumie ciężko mi coś powiedzieć – prawie nie korzystałam z przygotowanych atrakcji. Warsztaty dla dzieci były fajne, córki wyszły zadowolone. Miejsce bardzo malownicze, można było pospacerować i porobić sobie klimatyczne zdjęcia. Część dziewczyn z „Krynoliny” miała pokaz, rodzaj „dioramy”, gdzie bez słów prezentowane były suknie krynoliny na różne okazje – sam pokaz mi się bardzo podobał, chociaż rozumiem, że część osób mogła nie zrozumieć, o co w nim chodzi – brakowało wprowadzenia (za to nieplanowane wstawki z dziećmi były bardzo zabawne :P). Szkoła Tańca Jane Austen jak zwykle pokazała interesujące widowisko taneczne. W części artystycznej odbył się również pokaz strojów, w którym miałam okazję uczestniczyć.Przed głównym budynkiem można było zakupić biżuterię. Restauracja miała całkiem smaczne dania, chociaż obsługa wyraźnie sobie nie radziła z dużą ilością gości i trzeba było długo czekać na dania i napoje.

 

AdaGraKrokieta

Ada rozegrała partyjkę krokieta. Zdj. Paulina Kowalczyk

Ogólnie mówiąc bardzo się cieszę, że miałam okazję spotkać się ze znajomymi i nieznajomymi, dzieci się wyhasały, mają co wspominać. Tradycyjnie właziłam ludziom pod aparat, ale zdjęć jakoś nie mam -_- Pewnie znowu nie wyszłam na nich dobrze. Dziękuję Monice Kozień, która wysłała mi zdjęcie pozowane w sukni oraz Paulinie Kowalczyk, która sfotografowała mnie razem z dziećmi – naprawdę jestem Wam ogromnie wdzięczna!

zGóry

Muszę przyznać, że zdjęcia z góry wyglądają zabawnie 😛 Zdj. Paulina Kowalczyk

Co do samej sukni – stelaż to oczywiście pierwsza krynolina, z lat 1850-60, na to mam założoną stosunkowo grubą halkę (powinnam mieć dwie) oraz prostą spódnicę. Stanik sukni w wersji dziennej (dziękuję Alicji za mock-up, bez niej nigdy by się to nie udało :P) z rękawami pagodowymi, przykrótkie oszukane rękawki oraz pożyczony od Lady Pollej szydełkowy kołnierzyk – i mamy cały strój wierzchni. Oczywiście założyłam również pantalony – bez nich czułabym się bardzo dziwnie oraz gorset (od Paliny :P). Suknię uszyłam z bawełny od Barbary Dobosz – Czupurna Bawełna.

Loana_Calosc

Moja krynolina. Zdj. Monika Kozień

 

Iza i Ada wystąpiły w sukniach szytych na bale karnawałowe w przedszkolu, są to suknie inspirowane strojami Scarlett O’Hary z” Przeminęło z Wiatrem” 🙂

IzaPozujeAdamniej

Jak widać, dziewczynkom nie wychodzi pozowanie 😛 Zdj. Paulina Kowalczyk

Wpisy na blogach ze Złotego Popołudnia 2015:

Zdjęcia można obejrzeć w tych albumach:

Reklamy
1 Komentarz »

Beyond the Hourglass

Historic Costuming and Vintage-Inspired Sewing

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)