Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

52. Scrap-lift „True Beauty” z Izą

Nudnawo się robi na blogu, tylko skrapy prezentuję 😛 Jakoś tak wychodzi mi ostatnio. Tego skrapa zrobiłam na szybko u Krulika. Strasznie spodobała mi się jej praca, która okazała się być liftem pracy Marianne Johansson. Na Facebooku jest grupa Liftogra, która zajmuje się właśnie liftowaniem różnych skrapów  i stamtąd Krulik wyciągnęła tą inspirację 🙂

Najbardziej w pracy spodobały mi się kolory, ale niestety, nie udało mi się ich skopiować 😦 W sumie wzorowałam się na pracy Krulika, a nie na oryginale, bo nie chciało mi się komputera z wzorem włączać 😛 Wybrałam zielone zdjęcie Izy, ale do niego bardzo dopasował mi kolor różowy. Krulik bardzo mi pomogła przy skrapie, nawet nie zabiła mnie za zużycie jej dużej ilości mgiełek – dopiero uczę się ich używać i średnio mi to idzie.  Nazwa skrapa to jak zwykle napis otrzymany od Krulika. Aniu – bardzo dziękuję za pomoc, inspirację i materiały!

Loana_Scrap_TrueBeauty Loana_Skrap_TrueBeauty

 

Reklamy
1 Komentarz »

51. Scrap „Nareszcie”

W tamtym roku planowałam wziąć udział w zabawie Kwiatu Dolnośląskiego „Mój Rok”. Ale na chęciach głównie się skończyło. Chociaż pojedyncze prace powstały – Krulik mi właśnie obfociła jedną, to mogę pokazać. Scrap z pamiątkowym zdjęciem z Londynu, do którego bardzo chciałam pojechać – i udało się, na jeden dzień 🙂 Ale było warto, bardzo się cieszę, że mąż zorganizował ten wyjazd 🙂

Przy scrapie pomagała mi siostra, która wycięła dla mnie biały pasek papieru przy napisie – zakrył moje krzywe zdobienie – bardzo dziękuję Kasiu! W pracy brakuje oczywiście guzików, które wg wytycznych miały się na niej znaleźć… ale ja nie przepadam za wystającymi rzeczami, więc sobie odpuściłam 😛

Loana_Skrap_Nareszcie

1 Komentarz »

50. Scrap „Złe geny” i pastelowa karteczka dla Hani

Na wspomnianym w poprzednim poście kwietniowym spotkaniu Kwiatu Dolnośląskiego zrobiłam jeszcze jednego scrapa. Użyłam zdjęcia ze starych dobrych czasów, kiedy to razem z kolegami z Grupy Fanzinowej bawiliśmy się w próby nakręcenia filmu (sam film nigdy nie powstał). Oczywiście odpowiedniego filmu, stąd te ciekawe przebrania Cartmana, Magnusa i Issa… Sam scrap jest trochę recyklingowy, wykorzystałam dużo resztek papierów (bo takie miałam na spotkaniu :P), użyłam szarej wstążeczki. W pracy jak zwykle pomagała mi Krulik, od której dostałam napis wycięty z gazety (a taki nam pasował do zdjęcia :P) oraz która poprawiła mojego poukładanego i równego scrapa i pomazała mi całą kartkę białą farbą 😛 Jak coś mam dzięki temu jej odciski palców 😉 Nie jest to może arcydzieło, ale przynajmniej mam oprawę do tego fajnego zdjęcia 🙂

LOANA_Skrap_ZleGeny

Dzięki Krulikowi zrobiłam również karteczkę na pierwsze urodziny Hani, córki mojego kuzyna. Karteczka miała być na wyzwanie pastelowe, stąd zachowane kolory. Papiery dostałam od Krulika oczywiście, ona ma takie fajne babeczki 😛

 

LOANA_KartkaPastelowaHaniai_01

Dodatkowo w środku Iza narysowała dla Hani królewnę – miała mało czasu, więc pewnie dlatego taka mało szczegółowa 😉

LOANA_KartkaPastelowaHaniai_02

 

3 Komentarze »

49. Skrap z Katzem „So Sweet”.

W niedzięlę odbyło się kolejne spotkanie Kwiatu Dolnośląskiego. Było jak zwykle super, a opis można przeczytać tutaj. Na spotkaniu zrobiłam dwa skrapy – jak na mnie to ogromna ilość 😛 Ale miałam zdjęcia do zużycia (zamokły w garażu, w kartonowym pudle :() i chęci oraz czas – najlepsza mieszanka 😉 Zdjęcia scrapów zrobiła Krulik, której bardzo dziękuję!

Pierwszy skrap zrobiłam do mapki ze Scrap-Mapki#27 . Wykorzystałam zdjęcie z moim kolegą Katzem, które zostało zrobione podczas imprezy w Klubie Caladan dawno, dawno temu. Na scrapie wykorzystałam media (m.in. pastę, która oczywiście pofalowała tło -_-‚), ale ponieważ psikałam w sumie pierwszy raz, to wyszło mi to średnio… natomiast mogę przyznać, że mgiełki od Ayedy są super mocne O_O nie spodziewałam się po nich takiego mocnego koloru.Loana_Scrap_SweetKatze Loana_Scrap_SweetKatze

Tytuł skrapa nawiązuje do starych dobrych czasów, kiedy to byliśmy młodzi i piękni i wszystko było takie fajne i słodkie 😉  Po zrobieniu zdjęcia skrapowi dołożyłam mały journaling, ale niestety nadal nie mogę sobie przypomnieć orientacyjnej daty – kiedy to mogło być? Katze, może Ty pamiętasz lepiej?

Pierwszego scrapa zgłaszam na wyzwanie bloga ScrapMapka#27, a drugiego opublikuję w osobnym poście :).

2 Komentarze »

39. II Jesienne Dolnośląskie Warsztaty Craftowe

Czas leci szybko, dopiero co czekałam na ten weekend, a tu proszę, już minęły prawie trzy tygodnie po nim 😛 Wyczekiwany weekend to oczywiście 3-4 listopada 2012, kiedy to odbywał się konwent (bo nie wiem, jak to inaczej nazwać :P) pt. II Jesienne Dolnośląskie Warsztaty Craftowe. Rozpoczęłam go w piątek od noszenia krzeseł, a w sobotę rano od stania na bramce, ale od godziny 12 miałam już tylko same warsztaty, które skończyłam o 21! Super było. Ale po kolei:

Pierwszy warsztat, na który się wybrałam prowadziła Katrina. Tworzyliśmy na nim mini-albumy z papierową taśmą. Prowadząca zaopatrzyła nas we wszystkie potrzebne materiały i powoli (a niektórzy szybciej, bo słyszałam, że Kuba Krulika skończył swój album kiedy inni jeszcze podstawę cięli :P) przygotowywaliśmy pamiątkowe zeszyty 🙂 Na warsztacie czułam się troszeczkę jak w szkole, ale to chyba z powodu małoletnich uczestników, którzy byli bardzo grzeczni i zwracali się do Katriny per „proszę pani, a mi…”. Towarzyszyła mi w pracy moja koleżanka Magda, która na swoim blogu też ma zdjęcia z tego wydarzenia 🙂 Album wykończyłam dopiero w domu, a to dlatego, że drugi warsztat nachodził mi godzinowo na pierwszy 😛 Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć z tego albumiku 🙂

Drugi warsztat prowadziła Wikucha razem z grupą z Kłodzka i okolic 😛 W sumie spotkały się same dobrze znające swój fach crafterki, więc chyba tylko ja przyszłam się coś nowego nauczyć 😉 Nie zmienia to faktu, że wszystkie babeczki fajnie się bawiły, co było widać i czuć 🙂 Przygotowywałyśmy album świąteczny, mały, z wykrojonych wykrojnikiem baz i oklejony papierami z nowej serii „Świerszcz za kominem” (mi to te nazwy ni chuchu nie pasują do oglądanego papieru – nie ma tam ani grama świerszcza, ani komina…). Ja mam tylko samą podstawę, bo nic więcej nie zdążyłam zrobić 🙂 Po świętach postaram się dokleić zdjęcia, bo szkoda taki pusty zostawić. Zdjęcie albumu wykonam, jak go skończę 🙂

Po obiadku wybrałam się na trzeci, ostatni tego dnia warsztat, który prowadziła troszkę zmęczona już (ale nie dziwię jej się, od rana miała pełne ręce roboty) Stefa. To był taki „ekskluzywny” warsztat – tylko dla mnie i dla Gosi2koty ;P Szyłyśmy na nim torbę-szmaciankę. Stefa pozwoliła mi wybrać sobie taki bardziej błyszczący materiał, więc wyszła mi taka zabawna torebka – niby szmacianka, ale z ładnego eleganckiego materiału. Wykrój nie był prosty, w sumie nie wiem, czy umiałabym go powtórzyć, pogubiłam się zwłaszcza przy łączeniu i zszywaniu całości, żeby powstało mnóstwo kieszeni i ogólnie przy wykończeniu. Ale chciałam BARDZO podziękować Stefie, że pozwoliła nam zostać i do końca wykonać pracę – boję się, że gdybym od razu nie zszyła całości, to torba podzieliła by los królika z poprzednich warsztatów, który nadal chodzi goły (i tak dobrze, że go skończyłam…). Gosia2Koty też już się pochwaliła swoją pracą – ma czym,bo ona robiła ją prawie całkowicie samodzielnie, nie tak jak ja 😛

Niedzielę rozpoczęłam od warsztatów u Ibiska (to już moje trzecie, niedługo powinnam dostać kartę stałego klienta ;P), gdzie uczyłam się używać mediów w LO’sach. Super sprawa! Bardzo mi się to spodobało, chociaż przyznam, że nie przewiduję, abym w najbliższym czasie zaczęła ich używać – bo wiadomo, następne materiały, następna kasa -_-‚ Do scrapa użyłam zdjęcia swojej młodszej córki, a kompozycję oczywiście skopiowałam z pracy Ibiska 😛 Jestem zadowolona z efektu, wyszedł całkiem przyzwoity scrap 🙂

Ostatnim warsztatem, na który trafiłam, było malowanie bombek prowadzone przez pana Ryszarda z partnerem (niestety nie pamiętam imienia). Przyszłam w zastępstwie siostry, która się trochę spóźniła, a panowie pozwolili mi zostać chwilę dłużej i prawie skończyć swoją bombkę – prawie, bo ostatni malunek na bombce to jednak siostra malowała. Warsztaty bardzo mi się podobały – prace, które pokazywali panowie są takie filigranow O_o oczywiście daleko mi do umiejętności malowania (dlatego wysłałam siostrę, ona umie rysować :P), ale panowie byli tak mili, tak zachęcający, że nawet ja spróbowałam i dobrze się bawiłam. Szkoda, że tak trudno o materiały, bo z chęcią pomalowałabym swoje bombki w domu 😛 Poniżej widać próbę zrobienia zdjęć bombkom – niestety, zdjęcia w ogóle nie oddają ich uroku 😦 Po lewej stronie moja próba, a po prawej praca mojej siostry 🙂

 

 

 

 

Oprócz tego moja siostra była jeszcze na warsztatach u Ibiska w sobotę rano, ale pracy nie udało mi się wcześniej sfotografować, a już jest sprezentowana bratu :P. Również w sobotę udało mi się zrobić małe zakupy, także przydasiów i papierów mam już mnóstwo. Te dwa dni oceniam jak zwykle wspaniale, bo było zabawnie, intensywnie i twórczo – tak jak lubię 🙂 Dziękuję organizatorkom imprezy, uczestnikom i trzymam kciuki, żeby za pół roku też się udało! 🙂

4 Komentarze »

38. Scrap na wyzwanie KD „Tyle słońca”

Moje drugie wyzwanie na Kwiecie Dolnośląskim i znowu scrap 🙂 Niezbyt udany, ponieważ robiłam go w towarzystwie moich dzieci – które bardzo kocham, ale przyznaję, że przygotowywanie przy nich czegokolwiek jest po prostu niemożliwe. Może jak dorosną będzie mi łatwiej i przestanę np. przyklejać papiery jak najszybciej, ale niekoniecznie tam, gdzie chciałam 😛 Scrapa zrobiłam oczywiście ze zdjęciami swoich ukochanych córeczek (niezbyt dobranymi, ale były to zdjęcia w sumie nie do użycia :P), w końcu to moje małe słoneczka 🙂 I temat prostszy niż wcześniej – mam nadzieję, że i zgłoszeń na wyzwanie będzie więcej. Dziękuję również mojemu DT za pomoc. Serdecznie zapraszam do zgłaszania prac na Kwiecie Dolnośląskim!

 

4 Komentarze »

37. Scrap „Zombiastycznie”

Hmm, znowu cały miesiąc przerwy, wstyd -_-‚. Trochę dlatego, że naprawdę prawie żadnej pracy nie skończyłam, a trochę z powodu braku zdjęć – nie zdążyłam sfotografować karteczek i teraz czekam, aż obdarowani znajdą czas i zrobią to za mnie 😛

Udało mi się za to w tym miesiącu zrobić jednego scrapa (jeee, ale mam tempo, nie -_-‚) – na moje pierwsze wyzwanie prowadzone na Kwiecie Dolnośląskim. Wybrałam sobie datę i znalezienie tematu nie było w związku z tym zbyt trudne – bo z czym się kojarzy Hallowen i nasze Zaduszki? No oczywiście, że z trupami 😉 Czyli zombie nasunęły się dość szybko. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to „dziewczęcy” temat, ale co tam, jest zabawny. Jako fanka komedii romantycznej „Wysyp Żywych Trupów” i „Martwicy Mózgu” nie mogłam się powstrzymać. I muszę przyznać, że jestem zachwycona pracą mojej gościnnej projektantki Anias – bardzo akuratnie wykorzystała motyw zombie w swojej zawieszcze na drzwi 🙂 Bardzo również dziękuję mojej drużynie projektantów!

W swoim scrapie wykorzystałam niezbyt udane zdjęcie córek – poruszone, ale akurat pasujące do tematu :). Papiery podarłam, żeby było „nieporządnie”. Literki wycięłam sobie maszynką Zuzy, popsikałam je mgiełkami Katriny i w ogóle nie spodziewałam się takiego efektu O_o Wykorzystałam również digi-stempelka, który przygotowała dla mnie Immo-love – słodkiego zombiaczka z sercem w dłoniach. Samą pracę wykonałam z pomocą Katriny, która mnie ugościła, wypożyczyła materiały i narzędzia – BARDZO DZIĘKUJĘ! Oczywiście od razu zauważyłam różnicę, jaką daje doświadczenie, a co za tym idzie profesjonalizm – Katrina zrobiła scrapa w 1/5 tego czasu, jaki mi zajęła moja praca 😛

W wyzwaniu pomagała mi moja siostra Immo-love, która niestety nie ma bloga, dlatego tutaj zaprezentuję jej pracę – zombiastyczną kartkę 🙂 Bardzo mi się ona podoba. Dziękuję!

 

4 Komentarze »

34. Festiwal Muzyki Celtyckiej „Zamek” 2012 i scrap :)

W dniach 24-26 odbyła się dziesiąta edycja Festiwalu Muzyki Celtyckiej Zamek 2012 w Będzinie. Pojechałam na tą imprezę w celach strikte towarzyskich, ponieważ fanką tego rodzaju muzyki nie byłam, ale wybierało się tam kilka moich dobrych znajomych i zaprosiły mnie na to wydarzenie

W piątek 24-tego tylko przyjechałam (po godzinie 23 :P), w związku z tym nie skorzystałam z żadnych atrakcji. Sobota była dla mnie naintensywniejszym dniem – wybrałam się wtedy na wykład i obejrzałam/przesłuchałam cały koncert. Natomiast w niedzielę zdążyłam tylko zwiedzić Zamek i Pałac w Będzinie i już musiałam wracać. Bawiłam się prześwietnie, ale na pewno w dużym stopniu była to zasługa moich koleżanek – którym bardzo dziękuję za towarzystwo, wspólne rozmowy i nocowanie 🙂 Mam ogromną nadzieję, że zobaczymy się za rok w tym samym miejscu 🙂

Z festiwalowych aktrakcji najbardziej podobał mi się koncert zespołu Beltaine. Przyznam się, że w ogóle byłam pierwszy raz na jakimkolwiek koncercie i byłam pozytywnie zaskoczona, jak świetnie bawią się ludzie – mnóstwo osób tańczyło, kołysało się – to było naprawdę energetyzujące wydarzenie. Głównie zapamiętałam zespół Beltaine, którym w tym dniu był gwiazdą, ale również muzyka innych zespołów była ciekawa. A tańce na scenie – cud, miód i orzeszki! Zwłaszcza „łabędzie” będę pamiętała długo – gratulacje dla Panów Tańcerzy za poczucie humoru 🙂

Żałuję, że nie wybrałam się na warsztaty tańców, ale nocne pogaduchy jednak wygrały tym razem 😛 W związku z tym w sobotę zdążyłam tylko wybrać się na wykład druida Dariusza Ciszkiewicza, dotyczący różnic pomiędzy szamanizmem i druidyzmem. Przyznam, że temat dla mnie jest całkowitą niewiadomą: druidów znam z komiksów „Asteriks i Obeliks” oraz z rozmów z jednym znajomym z czasów Flambergu (znajomy twierdził, że jest właśnie druidem :P). Dlatego z ciekawością wybrałam się posłuchać „o co kaman” 😛 Wykład był naszpikowany mnóstwem ciekawostek (jakoś zapamiętali mi się goli wojownicy, którzy nagle pojawili się z rozmowy o trójdzielności świata celtyckiego O_o), chociaż nie jestem do końca pewna, czy dobrze zrozumiałam główny temat. Ale na pewno sporo się dowiedziałam. Jedną z intrygujących informacji była wiadomość, że druidzi wykorzystywali telepatię. I a propo tego kawałka wykładu powstał mój scrap: wykładający tłumaczył mi, że druid i plemię byli jak mrowisko, a mój wniosek z tego był prosty – druid jest jak królowa mrówek 🙂

Scrapa wykonałam na ostatnim spotkaniu Kwiatu Dolnośląskiego, wykorzystałam do niego papier z Kolekcji Latarni Morskiej „Chatka na weekend – Furteczka” oraz mnóstwo ścinków. Jako wzór dostaliśmy od prowadzącej Ibisek mapkę – i ja z tej mapki korzystałam :). Literki wykonałam sama, ponieważ nie zdążyłam już sobie takich zakupić – dobrze, że tylko pięć potrzebowałam, bo to naprawde nie jest proste zajęcie przygotowanie ich. W opisie nazwy Festiwalu zrobiłam błąd, ponieważ nie jest to Festiwal Kultury, a Muzyki -_-‚ Ale nie mam pomysłu, jak to poprawić 😦

Zdjęcia do scrapa użyczył mi Michał Sobociński, któremu bardzo dziękuję 🙂 Więcej fotek z Festiwalu jego autorstwa można zobaczyć na Facebooku albo na Picassie tutaj.  Natomiast kilka opisów, co dokładnie działo się na Festiwalu możecie poczytać na forum – tam jest więcej informacji o występujących zespołach. Jak na razie nie zauważyłam, żebym się załapała na jakiekolwiek zdjęcie z koncertu, mimo że cały spędziłam niedaleko sceny w jednym miejscu. Zapewne było to spowodowane zasypaniem mnie bagażami, których musiałam pilnować – pewnie nie było mnie zza nich widać 😉

Jeszcze raz dziękuję wszystkim towarzyszącym mi na Festiwalu dziewczynom, uczestnikom oraz grajacym zespołom – to była naprawdę świetna zabawa i mam nadzieję, że za rok też się powtórzy 🙂

1 Komentarz »

26. Wpis „ku pamięci” dla Michała, męża Krulika :)

Napisałam się, napisałam i cały wpis mi zjadło 😦 Nic, powtórzę co pamiętam 😛

Jakiś czas temu mój kolega z Rady Osiedla Michał miał 35 urodziny. Z tej okazji jego żona Krulik postanowiła zrobić mu piękny prezent – zestaw wpisów pt. „40 rzeczy do zrobienia przed 40-stką spisane przez 40 osób”. Zgłosiłam się do pomocy i przygotowałam scrapa – niestety, nie pomyślałam, że całość będzie wielkości zwykłego zeszytu i zrobiłam za duży format, więc Krulik musiała zgiąć moją pracę. Miałam problem z wymyśleniem, co napisać, żeby nie było zbyt sztampowe i jednocześnie możliwe do wykonania. Stanęło na pieczeniu muffinków – umiejętność prosta i bardzo przydatna, bo można częstować gości własnymi wypiekami :P.

Do wykonania scrapa wykorzystałam papier kupiony w sklepie internetowym (oczywiście nie pamiętam jakim) w promocji. Jest dość ciekawy – ma format serwetki, a jednocześnie męski wzór 🙂 Muffinki przyklejone z boku pochodzą z różnych źródeł – jeden został wycięty przez Zuzę Cricutem, jeden to pokolorowany stempel (ale niefajnie koloruje się stemple kredkami ołówkowymi, tusz się rozmazuje 😦 ), a dwa są wycięte z szablonu. Nie jestem zadowolona z całości, robiłam w pośpiechu przed wyjazdem i nie przyłożyłam się -_-‚. Ale ważne, że zrobiłam 🙂 

Dodaj komentarz »

13. Scrap „Patchwork”

Na Kwiecie Dolnośląskim dziewczyny ogłosiły bardzo ciekawe wezwanie, pt. „Patchwork”. Bardzo mi się spodobał temat, ale oczywiście żaden pomysł nie wpadł mi do głowy – jednak praca oraz chore dzieci zabierają mi nie tylko czas, ale i wenę 😦 W ostatniej chwili, tzn. jakieś trzy godziny temu postanowiłam jednak zmierzyć się z tematem i wymyśliłam scrapa (w końcu jest najszybszy :P) z pracami Izy, które wykonała w lutym tego roku. Nie jest to wiadomo sztuka przez duże „S”, ale bardzo mi się te rysuneczki podobają i mam do nich sentyment. W związku z tym pozostawię je „dla potomności” w albumie ze scrapami :).

Praca była wykonana z Izą u boku, która bardzo chciała mi pomóc 😛 Na szczęście ograniczyła się do dziurkowania i cięcia swoich karteczek. Scrap nie jest super staranny, ale przyznaję, że klej Magic z cienką końcówką jest okropny w dozowaniu -_-‚. Oczywiście zdjęcia też są do poprawy – nie mam w nocy dobrego światła dziennego ;).

1 Komentarz »

Beyond the Hourglass

Historic Costuming and Vintage-Inspired Sewing

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)