Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

40. „Hipsterska” torba szmaciana dla El :)

Czas leci, pracy dużo, nie ma kiedy postów przygotować. Tzn. mam skończonych kilka rzeczy, ale z powodu ciemności nie wychodzą mi zdjęcia 😦 Ale, żeby nie było pusto na blogu, to mimo wszystko publikuję takie, jakie mam. EDIT – Elbereth wysłała mi zdjęcia w lepszej jakości – i takie pokazuję 🙂 Dziękuję El!

Dzisiaj chciałam pokazać torbę na zakupy, jaką przygotowałam mojej koleżance Elbereth. Obraca się ona w kręgu ludzi mocno związanych z filmem i ogólnie pojętą kulturą. I od niej nauczyłam się słowa, określającego nowy trend – tj. bycie hipsterem. Najprawdopodobniej nie do końca rozumiem ideę tego trendu, ale bardzo mnie on rozbawił. Kiedyś postanowiłam przygotować dla El prezent z haftem Audrey Hepburn (ulubiona aktorka El), ale nie miałam pomysłu, do czego mogłabym wykorzystać taki motyw. Teraz przyszła mi do głowy zwykła szmaciana torba na zakupy – ale ozdobiona haftem, czyli taka „hipsterska” 😉  Hafcik rozpoczęłam zaraz po wakacjach (wyszywałam mulinami, które dostałam od Zuzy, za co ogromnie jej dziękuję!), w październiku skończyłam, a samą torbę szyłam oczywiście dzień przed urodzinami… Ponieważ brakowało mi odpowiednich „szmacianych” materiałów wykorzystałam kawałek dzianiny w kratkę (którą dostałam na ostatnim zlocie Dollplazy – ogromnie dziękuję!). Całość ozdobiłam czarną taśmą. Torba jest prosta, mocna, bez podszewki, a żeby było łatwiej znaleźć ją w torebce dorobiłam do niej również mały pokrowiec. Mam nadzieję, że El prezent się przyda 🙂

Lomogram_2012-12-08_01-15-40-PM WP_000757 WP_000761

6 komentarzy »

33. Madame Rimsky-Korsakov – haftowany obraz

Kilka lat temu dołączyłam do małego grona znajomych z forum, które wspólnie rozpoczęły wyszywanie tego samego obrazu. Dwie z nich już skończyły, mi udało się to dopiero niedawno – w sumie ponad 3,5 roku zajęło mi wyhaftowanie całości.

Trochę informacji o tym, co i jak wyszywałam: oryginalny obraz został namalowany w 1864 r przez niemieckiego malarza Franza Xaviera Winterhaltera, jego tytuł to: Madame Barbe de Rimsky-Korsakov. Na haft krzyżykowy przerobiła go firma GoldenKite. Wyszywałam na kanwie nr 16 lub 18, oczywiście teraz nie pamiętam dokładnie -_-‚. Kanwa oraz muliny kosztowały mnie prawie 200,00 zł – korzystałam z produktów firmy DMC i muszę przyznać, że jestem z nich zadowolona. Do rysowania kratek (bez tego nie umiem sobie poradzić) używałam: mazaka znikającego do haftu (znikł po paru tygodniach -_-‚), mazaka spieralnego do haftu (nie sprał się niestety cały) oraz flamastrów dla dzieci spieralnych (w większości się sprały :P). Wyszywałam przy użyciu różnej wielkości tamborków – jak widać nie pozostawiły one śladów i zagięć. Boków kanwy poza obrazem nie udało się całkowicie sprać, ale ponieważ będą one zakryte to nawet nie próbuję ich wybielać 😛

Docelowo obraz zostanie naciągnięty na ramę i oprawiony, ale ponieważ jest to duży koszt, to zajmie mi chwilę czasu 🙂 Na zdjęciach pokazane są: przód , tył i fragment haftu:)

EDIT z 02.04.2014.

Madame jest już oprawiona – naciągnięcie, pleksi zamiast szyby oraz rama kosztowały mnie 130 zł, co nawet nie jest dużą ceną. Brat powiesił już obraz na ścianie, niestety światło jest tam bardzo słabe, dlatego wklejam zdjęcia oprawionej Madame zrobione przed powieszeniem 😛

LOANA_Madame_oprawiona

6 komentarzy »

32. Saszetka zapachowa z wyszywaną pomarańczą.

Saszetka powędrowała już do nowej właścicielki jako prezent, w związku z czym mogę opublikować jej zdjęcie 🙂

Jeszcze w czasie ciąży z pierwszą córką wyszyłam sobie saszetkę zapachową do samochodu – nie przepadam za chemicznymi zapachami do aut, chciałam mieć coś bardziej „naturalnego”. Na czarnej kanwie wyhaftowałam pomarańczę z kwiatem, w środek włożyłam proszek z zapachem (kupiony w sklepie, taki woreczek papierowy do zawieszenia w szafie – oczywiście otworzyłam woreczek i został mi proszek ze środka do wykorzystania :P) i takie coś powiesiłam sobie na skrzyni biegów 🙂 Co jakiś czas wkraplam na saszetkę parę kropel olejku pomarańczowego i mam piękny zapach w aucie. Użyłam czarnej kanwy, żeby nie widać było plam z olejku. Koleżance bardzo spodobał się ten pomysł i zażyczyła sobię podobną – na zdjęciach widać efekt. Wersja dla koleżanki ma inny obrazek, bez kwiatka, ale za to bardziej symetryczny i jest wypełniona „wypełnieniem do zabawek” :). Saszetkę pomogła mi zszywać Zuza, za co bardzo jej dziękuję 🙂

1 Komentarz »

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

RPT's Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)