Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

93. Partynice po raz pierwszy – nowy kapelusz :)

w dniu 18 grudnia 2015

Na Partynicach we Wrocławiu znajduje się Wrocławski Tor Wyścigów Konnych i tam udałam się 25.10.2015 razem z koleżankami Jolą i Elą na imprezę pt. Hubertus, zamykającą sezon wyścigowy. Jola zaproponowała nam, żebyśmy ubrały się w stroje z epoki belle epoque – oczywiście nie mogłam się oprzeć takiemu pomysłowi, w końcu każda okazja, żeby założyć fajną kieckę jest dobrą okazją 😉

Przed trybunami :) Chociaż była to ostatnia impreza w sezonie ludzi nie było bardzo dużo. Pogoda była dość kapryśna i padało co jakiś czas.

Przed trybunami 🙂 Chociaż była to ostatnia impreza w sezonie nie było dużych tłumów. Może z powodu dość kapryśnej i chłodnej pogody – padało co jakiś czas.

Tutaj możecie poczytać o imprezie: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/9028058,zakonczenie-sezonu-na-partynicach,id,t.html

Oczywiście odpowiedniego stroju nie mam i nie zdążyłam uszyć, ale na szczęście poratowała mnie (jak zwykle :P) Lady Polley, od której odkupiłam komplet z roku 1895. Składa się on z lnianej różowej spódnicy oraz brązowo-różowego żakietu, przy którym musiałam niestety pogrzebać, ponieważ mam większy obwód w biuście niż autorka ubrania. Do tego założyłam współczesną koszulę, ale z koronami i stójką taką a’la stylizowaną – akurat pasowała. Pod spodem mam oczywiście cały arsenał odpowiedniej bielizny, chociaż przyznam, że bieliznę to ja mam letnią – dzień był dość chłodny i zmarzłam.

Partynice 25.10.2915 Partynice 25.10.2915

Ale miałam też coś nowego, zrobionego przeze mnie! Kapelusz 🙂 Co prawda samego kapelusza oczywiście nie plotłam, wykorzystałam prawdziwy słomkowy kupiony w szmateksie, ale ozdobiłam go całkowicie samodzielnie 😛 Ozdoba jest w kolorze brązowo-różowym, ponieważ miała pasować do całości stroju. Wykorzystałam brązowe wstążki i aksamitkę, a do tego róże z pianki – bardzo mi się one podobają, ponieważ są drobne, zgrabne, ale nie zmokną gdyby padało – tak jak to się może zdarzyć papierowym kwiatom. Ozdoba jest całkowicie ściągalna, żeby można ją było wymieniać w zależności od stroju – w końcu planuję mieć więcej ubrań z tego okresu, a kupić teraz w sklepie kapelusz z prawdziwej słomki to naprawdę wyczyn.

Ozdoba kapelusza - nie wygląda na skomplikowaną, a naprawdę dość długo ją zszywałam...

Ozdoba kapelusza – nie wygląda na skomplikowaną, a naprawdę dość długo ją zszywałam…

Oczywiście fryzura nie wyszła tak, jak powinna, stąd takie dziwne ułożenie kapelusza na zdjęciach – następnym razem na pewno się poprawię 😛 Planujemy w nowym sezonie jeszcze nie raz wybrać się na Partynice w odpowiednich sukniach – naprawdę tam pasują 🙂 I może uda mi się uszyć coś nowego, już całkowicie samodzielnego. Strój od Lady Polley jest naprawdę wspaniały, ale jednak ja nie wyglądam jak sama Lady Polley, więc zamiast efektu damy wychodzi mi efekt zabawnej guwernantki 😛

Mam wrażenie, że wyglądam jak gruba Mary Poppins :P

Mam wrażenie, że wyglądam jak gruba Mary Poppins 😛

Wyjście na Hubertusa było bardzo miłe i mam nadzieję, że za rok uda nam się taką imprezę powtórzyć nie raz 🙂 Dziękuję Joli za zaproszenie, Tomkowi za wspaniałe zdjęcia, Eli za towarzystwo i pomoc przy przygotowaniu się oraz oczywiście Lady Polley za strój 🙂

Zdjęcia: Tomek Świątkowski.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

RPT's Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)

%d blogerów lubi to: