Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

83. Bordowa peleryna z kapturem.

w dniu 12 listopada 2014

Jedną z nowych rzeczy, jaką uszyłam sobie na zlot pod Ojcowem była peleryna. Materiał na nią zakupiłam razem z dziewczynami z Facebooka już w marcu, ze względów finansowych wybrałam wełnę parzoną, która może nie jest bardzo „historyczna”, ale przynajmniej nie była jakoś specjalnie droga.  Marzyła mi się czarna peleryna, ale nie był to specjalnie często spotykany kolor w czasach regencji, dlatego w końcu zdecydowałam się na barwę bordową. Materiał leżał i „dojrzewał”, w międzyczasie dostałam od brata wykrój z Buttericka, na którym mi bardzo zależało, ponieważ ogromnie podobała mi się pelerynka. To ten wykrój:

BUTTERICK_B5265Postanowiłam, że uszyję sobie taką właśnie pelerynę, tylko długą, z kapturem. Długą, żeby można się nią było owinąć i żeby grzała, a z kapturem, żeby można było osłonić głowę.

Sporo czasu zajęło mi przedłużanie wykroju, który po powiększeniu okazał się naprawdę ogromny. Na zdjęciu widać połowę peleryny:

LOANA_PelerynaBordowa_wykrój

Kaptur wykroiłam wg wzoru podanego mi przez Marylou, której bardzo dziękuję za pomoc. Wzorowałam się na kapturze z jej spencera i po paru zmianach wyszło coś prawie podobnego 🙂

LOANA_PelerynaKaptur

Kroiło się całość niezbyt ciekawie, głównie ze względu na wielkość. Szyło również niezbyt ciekawie, ponieważ moja maszyna nie przepada za grubymi materiałami, a wełna cienka nie była. Do podszycia peleryny użyłam zwykłej bawełny w kolorze bordowym (kupiona na Robotniczej :P). Wszystko oczywiście idealnie się nie zeszło, ale jakoś udało się zszyć i wszyć kaptur. Zapięcie to doszyte ręcznie szamerunki w kolorze czarnym.

Loana Peleryna

Peleryna wyszła całkiem fajnie, jest długa, bardzo ciepła, ma całkiem „histeryczny” kształt. Ma tylko jedną wadę, ale za to porządną – jest okropnie ciężka! Kiedy ma się ją na sobie, to nie czuć tego aż tak bardzo, ale kiedy przychodzi do noszenia jej w ręku – koszmar, naprawdę to jest spory kawałek tkaniny. Nie wiem, ile dokładnie poszło wełny, ale zużyłam około 5,5-6 metrów bieżących materiału, wliczając kaptur.

LOANA_PelerynaWidok

Za zdjęcia dziękuję Krulikowi, Szymonowi oraz dziewczynom z Krynoliny 🙂

Advertisements

2 responses to “83. Bordowa peleryna z kapturem.

  1. Ada pisze:

    Peleryna bardzo mi się podoba, nawet w tym kolorze 🙂 Mam pytanie: nie interesuje się za bardzo krawiectwem i trudno mi będzie uszyć coś podobnego. Czy istnieje możliwość kupna takie peleryny? Tylko czarnej?
    Od dawna takiej szukam, ale nie znalazłam do tej pory żadnego miejsca, w którym mogłabym ja zakupić 😦
    Pozdrawiam,
    Ada

    • joannaloana pisze:

      Dziękuję!
      Przyznam, że nie wiem, czy można kupić taką pelerynę gdzieś w sieci. Strzelam, że ze względu na koszt (czysta wełna jednak kosztuje) to najłatwiej będzie zamówić ją do uszycia u krawcowej. Czyli samemu kupić wybrany materiał, podszewkę i dać do szycia – sam wykrój nie jest trudny, to 3/4 koła, więc myślę, że większość krawcowych poradzi sobie z tym bez problemu 🙂
      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

RPT's Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)

%d blogerów lubi to: