Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

79. Złote Popołudnie / Golden Afternoon 2014

w dniu 11 sierpnia 2014

Czas szybko zleciał, jeszcze przed chwilą przygotowywałam się na wyjazd do Krakowa, a potem  Brzeska, a tu proszę – już po wszystkim 🙂 Pomimo prób uszycia stroju na czas jak zwykle nie wszystko udało się skończyć. Ale nie przeszkodziło mi to mimo wszystko wystąpić w nowej sukni 😛

W dniu 09 sierpnia odbył się zjazd pt. Złote Popołudnie (tutaj link do zdarzenia na Facebooku). Jest to połączenie pikniku z różnymi atrakcjami, takimi jak pokazy, wykłady, bal oraz przedstawienia. Całość została utrzymana w konwencji wiktoriańsko-steampunkowo-regencyjnej – czyli wszyscy goście zostali poproszeni o przebranie się w stroje jakie im pasowały z XIX wieku. Zlot odbył się w pałacu Goetzów Okocimskich w Brzesku – muszę przyznać, że oznakowanie drogi do tego miejsca było zerowe, dobrze, że miejscowi to mili ludzie i bez problemu kierowali zagubionych kierowców 😛

Na miejscu przebrałam się w przygotowany strój – suknię ala princesska. Ponieważ zapowiadano gorący dzień, na wszelki wypadek zabrałam moją jedyną ukończoną sukienkę regencyjną (białą, więc w ogóle super na upały :P), ale okazało się, że sam pałac miał klimatyzację i nie było potrzeby rozbierania się, dałam radę wytrzymać w gorsecie i warstwach ciuchów 🙂

ZLOTEPOPOLUDNIE_2014-08-09_przyRozach

Parę słów o mojej sukience 🙂 Jest to wykrój z Burdy, o numerze 7880, stylizowana suknia z roku 1888. Stylizowana, ponieważ niezgodne są szwy w żakiecie oraz upięcie spódnicy. Szyłam ją ze sztucznych materiałów (i tak kosztowały sporo pieniędzy :(), w tym część główną z satyny, wykorzystałam jej lewą stronę, żeby się tak nie świecić. Żakiet ma białą podszewkę, którą niestety skroiłam niezbyt równo i wystaje czasami spod warstwy górnej. Będzie zapisany na haftki, niestety – nie zdążyłam ich wszyć do czasu imprezy, więc w czasie ubierania Ela zaszyła go z przodu już na mnie. Listwa z guzików to oczywiście atrapa, chociaż same guziki są dość „historyczne”, bo obciągane materiałem, z którego uszyto żakiet. Pomogła mi je znaleźć Fanturia, a przyszyła nieoceniona Kajani. Kajani też wykończyła mi rękawy.

ZLOTEPOPOLUDNIE_2014-08-09_sukniakapeluszDo zmarszczenia sukni wierzchniej użyłam kółek do albumów skrapbookingowych 🙂 Bo można je swobodnie otwierać i zamykać, a nie są zbyt ciężkie. Teraz zawsze mogę wyprać spódnicę i bez problemu rozprasować.

ZLOTEPOPOLUDNIE_2014-08-09_sukniaZtyluJeśli chodzi o warstwy, to mam na sobie chemize pożyczoną od Fanturii, gorset uszyty na zamówienie przez Palinę z Corsetry&Romance oraz żakiet, a poniżej pasa kuperek, bawełnianą halkę, spódnicę spodnią (z małą kieszenią na pieniądze i komórkę) oraz spódnicę wierzchnią. Brakuje mi pantalonów, niestety nie zdążyłam ich uszyć – ale są w planie.

ZLOTEPOPOLUDNIE_2014-08-09_sukniaZboku Cylinder (kupiony na allegro) ozdobiła mi siostra Kasia, która również pomalowała mi ślicznie biały wachlarz w różowe kwiaty.

Z Porcelaną w boskiej krynolinie w przepięknym błękitnym kolorze pozujemy za wachlarzem pomalowanym przez moją siostrę.

Z Porcelaną w boskiej krynolinie pozujemy za wachlarzem pomalowanym przez moją siostrę.

Po założeniu odpowiedniej garderoby rzuciłam się w wir zabawy – rozpoczęłam imprezę od wspaniałego pokazu bielizny z XIX wieku zaprezentowanej przez dziewczyny z Krynoliny, kolejny był piknik w mokrym parku z całym tłumem fanek żądnych naszej krwi*, w międzyczasie pokaz tańca dwóch panienek z baletu, pokaz mody (znowu z Krynoliną), wybory dżentelmena imprezy, zakupy biżuterii, bal ze Szkołą Tańca Jane Austen z Krakowa i przedstawienie w pałacowej kaplicy* (*takie połączenie konwencji z pikniku w parku, bo występ w kaplicy był o krwiopijcach i występowały same kobiety 😉 ). Atrakcji było bardzo dużo i niestety nie udało mi się np. zobaczyć ptaków, nie obejrzałam również filmu, kilku pokazów i nie byłam na żadnym wykładzie. Oczywiście przez cały czas mogłam podziwiać wspaniałe stroje uczestników zabawy, posłuchałam naprawdę ciekawych rozmów – innymi słowy zabawa była cudowna!

 

Krynolina na schodach: pierwszy rząd od dołu od lewej Ms Nelly, Eleonora i Gabriela, z nimi od lewej Dorfi, Patrycja-Melancholia i Porcelana, za nimi od lewej Niedzisiejsza Pani Domu, ja i Maqda, a stoją od lewej Daisy, Dama Koronkowa, Kajani i panna Wrońska.

Krynolina na schodach: pierwszy rząd od dołu od lewej Ms Nelly, Eleonora i Gabriela, za nimi od lewej Dorfi, Patrycja-Melancholia i Porcelana, trzeci rząd od lewej Niedzisiejsza Pani Domu, ja i Maqda, a stoją od lewej Daisy, Dama Koronkowa, Kajani i panna Wrońska.

Na górze pozuje Niegdysiejsza Pani Domu z mężem - prawdziwym dżentelmenem, a na dole reszta dziewczyn z Krynoliny.

Na górze pozuje Niegdysiejsza Pani Domu z mężem – prawdziwym dżentelmenem, a na dole reszta dziewczyn z Krynoliny.

Przyznam, że ogromnie lubię poznawać nowe osoby i tym razem również miałam taką przyjemność. Bardzo się cieszę, że poznałam męża Niegdysiejszej Pani Domu (Asia, proszę, co Ci się nie podoba w ksywce „kustosz”? jest KRÓTKA :P), prawdziwego dżentelmena! Ogromnie podobały mi się suknie Małgosi i Gabrysi (miała imponującą turniurę) oraz Patrycji-Melancholii. Dziękuję dziewczyny, że poświęciłyście mi czas na rozmowy. I oczywiście ogromnie cieszę się, że poznałam osobiście następne członkinie Krynoliny – delikatną Gabrysię i młodą Karolinę 🙂

Pozujemy w podobnych sukniach - Eleonora, ja i Dorfi :)

Pozujemy w podobnych sukniach – Eleonora, ja i Dorfi 🙂

Ale oczywiście cała impreza nie udałaby się, gdyby nie pomoc mojej siostry i nieocenionych koleżanek oraz różnych osób, którym chciałabym podziękować (w kolejności mniej więcej przypadkowej). Bardzo dziękuję:

* mojej siostrze Kasi za pomalowanie mi wachlarza w różowe kwiaty i przyozdobienie cylindra – dzięki niemu wyglądałam naprawdę epokowo!

* Fanturii za przymiarki i upinanie stroju oraz za pożyczenie chemize,

* Dorfi za gościnę, karmienie i użyczenie maszyny oraz samochodu (dziękuję również Jarkowi za podwózkę :)),

* Kajani za nauki, pomoc przy zszywaniu żakietu, zszycie rękawów i przyszycie guzików – bez Ciebie nie mogłabym wystąpić w nowym stroju,

* Koafiurzystce za uczesanie oraz buty (które niestety pobrudziły się bardziej w mokrym parku, ale nadal są super),

* Ms Nelly za zszycie na mnie żakietu (niestety, nie zdążyłam z haftkami),

* Porcelanie za zdjęcia,

* Niegdysiejszej Pani Domu za materiały i sukienkę z fajna nazwą :P,

* pani z warsztatów z tworzenia papierowych kapeluszy za ozdobę do włosów na bal,

* tancerzom ze Szkoły Tańca Jane Austen za naukę tańców na balu,

* Józkowi od sziszy za otworzenie kółeczek do upięcia turniury,

* wszystkim uczestnikom i organizatorom tej wspaniałej imprezy – za towarzystwo, tworzenie klimatu i świetną zabawę!

Jedno z najbardziej klimatycznych zdjęć, na jakim się znalazłam. Razem z Kasią, Gosią-Daisy i Panną Wrońską.

Jedno z najbardziej klimatycznych zdjęć, na jakim się znalazłam. Razem z Kasią, Gosią-Daisy i Panną Wrońską.

Dziękuję również Eleonorze Amalii, Daisy, Caerules Berlolinensis i Porcelanie za udostępnienie zdjęć do posta. A o wiele bardziej obszerne i zilustrowane opisy Złotego Popołudnia znajdziecie też na innych blogach dziewczyn z Krynoliny:

+ relacja Dorfi

+ relacja Porcelany

+ relacja Gabrieli

+ relacja Ms Nelly

+ relacja Maqdy

+ relacja Niegdysiejszej Pani Domu

+ relacja Kasi A.

+ relacja Koafiurzystki

+ relacja Eleonory Amalii

+ relacja Daisy

+ relacja Damy Koronkowej

 

Reklamy

8 responses to “79. Złote Popołudnie / Golden Afternoon 2014

  1. Karolina Kowalczyk pisze:

    Młoda Karolina również się bardzo cieszy z tego spotkania 🙂 Nie mogę się doczekać powtórki! 😀

  2. madi79 pisze:

    Bardzo ładna sukienka

  3. Asia pisze:

    To już grabarz jest lepsze od kustosz. I pasuje bo i tak i jedno i drugie zajmuje się układaniem trupów…

  4. Asia pisze:

    trupy historii: zapomniane zdjęcia, pogryzione przez myszy dokumenty, połamane łyżeczki, powyginane widelce i wszystkie niepotrzebne nikomu zgubiska 😉 Zielony potwór pasuje ?

  5. Porcelana pisze:

    Nawet nie wiedziałam, że ten wachlarz był ręcznie malowany! *_*
    Bardzo ładnie Ci w tej sukni i kolorze. To zdecydowanie Twoja barwa, Loano 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)

%d blogerów lubi to: