Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

74. Suknie chemize dla małych dam.

w dniu 13 czerwca 2014

Jakiś czas temu zainteresowałam się tematem odtwarzania dawnych sukien (i ogólnie całych strojów, ale wiadomo, że chodzi o kiecki :P). W internecie trafiłam najpierw na Grupę Krynolina, gdzie młode (w dużej większości) blogerki szyją sobie odpowiednie stroje i chwalą się nimi na blogach, a potem zostałam zapisana do grupy na Facebook’u „Wdzięczna XVIII i Powabna XIX” (w skrócie WIP :P), gdzie różne osoby wymieniają się bardzo ciekawymi informacjami. Obydwie grupy bardzo sobie chwalę, można spotkać dużo prawdziwych pasjonatów z ogromną wiedzą.

I właśnie niedawno Grupa Krynolina zorganizowała drugi już „Piknik w Pszczynie”. Został narzucony okres strojów, ale bardzo ogólnie – 18 wiek 🙂 Oczywiście w planach miałam uszycie sobie sukienki na to spotkanie, ale wiadomo, jak z planami – praca je mocno zweryfikowała 😛 Czyli dzień przed zlotem nie miałam nic. I stwierdziłam, że nie będę się spinać i szyć sobie na ostatnią chwilę, zwłaszcza, że nie mam odpowiedniej bielizny. Ale ponieważ postanowiłam jechać z córkami, nie mogłam sobie odmówić próby stworzenia czegoś dla nich. Od razu wybrałam odpowiednie, proste sukienki – nie znam ich nazwy dla dzieci, ale wzorowane są na „chemize la reine”:

(zdjęcie z sieci, pośrednio z bloga http://www.thefashionhistorian.com/2012/03/chemise-la-reine.html)

Materiał miałam przygotowany, wykrój stworzyłam na bieżąco z informacji z sieci i w sobotę wieczorem uszyłam jedną sukienkę, a w niedzielę rano drugą. I pojechałam na zlot do Pszczyny z dwójką dziewczynek w aucie… dobrze, że Ada od razu zasnęła, bo jednak 2,5 godziny w samochodzie bez marudzenia by nie wytrzymała. A Iza dała radę 😛

Na miejscu obładowana bagażami (miała być brzydka pogoda) dołączyłam do dziewczyn, które rozłożyły się na kocach na małym półwyspie przy mostku, wśród krzaków. Skończyłam w sukienkach dla dziewczynek wciąganie gumek (historycznie powinny być tasiemki, ale poszłam na łatwiznę :P) i ubrałam je tak, żeby pasowały do całości pikniku. Szarf nie miałam, ale od czego szaliczki na szyję – pasowały idealnie 🙂 Sama przebrałam się w zwykłą czarną kieckę do ziemi i tylko w ramach upodabniania się do reszty miałam na sobie gorset od Paliny i przewiązałam się szarfą. W sumie byłam jedyną osobą w ciemnej sukni, może dlatego zostałam przez jedną panią nazwana „guwernantką” 😛

PSZCZYNA1

Jak mogę opisać piknik – było bardzo fajnie. Pogoda – idealna! Park przepiękny, zielony (niestety, nie miałam okazji zwiedzić pałacu), komarów jeszcze nie było. Dziewczyny przywiozły pyszne ciastka i babeczki, Wszystkie były ubrane w przepiękne stroje i naprawdę tworzyły „klimat”. Najbardziej podobała mi się suknia Maqdy, te złote zdobienia od razu mnie zachwyciły. Porcelana miała „słodką” suknię z jeszcze bardziej słodkim kapeluszem, który nawet w zbliżeniu nie wyglądał na to, że został stworzony bardzo nowatorskim sposobem :). Ogólnie stroje bardzo mi się podobały, tworzyły naprawdę niesamowity klimat. Dziewczyny co jakiś czas oddalały się porobić zdjęcia, zagrać w historyczne gry, rozmawiały, jadły, piły – czyli dobrze się bawiły 🙂 Ja czas spędziłam głównie zajmując się dziećmi, ale to było oczywiste od początku 🙂 Moje dziewczynki były raczej grzeczne i dobrze się bawiły z „ciociami w sukienkach” 🙂

pszczyna8

Iza z Ms. Nelly

pszczyna6

Iza z Maqdą

PSZCZYNA1ada PSZCZYNA1iza

Ada z Panną Wrońską

Ada z Panną Wrońską

Były oczywiście minusy, czyli np brak miejsca do przebrania się – krzaki nie są najlepszym miejscem, a okupowanie łazienki w knajpie w czasie, kiedy na terenie parku odbywa się kilka imprez i jest mnóstwo ludzi, to również nie jest dobry pomysł. Dodatkowo dziewczyny skarżyły się na gapiów, również tych robiących zdjęcia bez pytania – akurat prawie nie miałam z tym problemu, bo nie byłam aż tak widoczna 😛

Ale podsumowując zlot był wspaniały, świetnie się bawiłam, moje córeczki też były zadowolone (chociaż oczywiście nie obyło się bez fantów, tzn dostały po dwa wachlarze, lody i zjeżdżały na dmuchanym zamku). Sukienki się sprawdziły i dziewczynki wpasowały się w klimat :). Mam nadzieję, że będę miała okazję jeszcze nie raz przyjechać na taką imprezę, również z dziećmi 🙂

Zdjęcia niestety nie są mojego autorstwa, aparat został w domu podłączony do ładowarki -_-‚. Ale skorzystałam ze zdjęć zrobionych przez Eleonorę, Koafiurzystkę i Porcelanę. Więcej informacji o zlocie możecie też przeczytać na blogach dziewczyn:

I jeszcze filmik, który stworzyła Eleonora Amalia, z piosenką z filmu „Maria Antonina” – wg mnie wyszedł bardzo fajnie: filmik na Youtubie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)

%d blogerów lubi to: