Pudełkowo Loany

Just another page about hobbies :)

39. II Jesienne Dolnośląskie Warsztaty Craftowe

w dniu 28 listopada 2012

Czas leci szybko, dopiero co czekałam na ten weekend, a tu proszę, już minęły prawie trzy tygodnie po nim 😛 Wyczekiwany weekend to oczywiście 3-4 listopada 2012, kiedy to odbywał się konwent (bo nie wiem, jak to inaczej nazwać :P) pt. II Jesienne Dolnośląskie Warsztaty Craftowe. Rozpoczęłam go w piątek od noszenia krzeseł, a w sobotę rano od stania na bramce, ale od godziny 12 miałam już tylko same warsztaty, które skończyłam o 21! Super było. Ale po kolei:

Pierwszy warsztat, na który się wybrałam prowadziła Katrina. Tworzyliśmy na nim mini-albumy z papierową taśmą. Prowadząca zaopatrzyła nas we wszystkie potrzebne materiały i powoli (a niektórzy szybciej, bo słyszałam, że Kuba Krulika skończył swój album kiedy inni jeszcze podstawę cięli :P) przygotowywaliśmy pamiątkowe zeszyty 🙂 Na warsztacie czułam się troszeczkę jak w szkole, ale to chyba z powodu małoletnich uczestników, którzy byli bardzo grzeczni i zwracali się do Katriny per „proszę pani, a mi…”. Towarzyszyła mi w pracy moja koleżanka Magda, która na swoim blogu też ma zdjęcia z tego wydarzenia 🙂 Album wykończyłam dopiero w domu, a to dlatego, że drugi warsztat nachodził mi godzinowo na pierwszy 😛 Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć z tego albumiku 🙂

Drugi warsztat prowadziła Wikucha razem z grupą z Kłodzka i okolic 😛 W sumie spotkały się same dobrze znające swój fach crafterki, więc chyba tylko ja przyszłam się coś nowego nauczyć 😉 Nie zmienia to faktu, że wszystkie babeczki fajnie się bawiły, co było widać i czuć 🙂 Przygotowywałyśmy album świąteczny, mały, z wykrojonych wykrojnikiem baz i oklejony papierami z nowej serii „Świerszcz za kominem” (mi to te nazwy ni chuchu nie pasują do oglądanego papieru – nie ma tam ani grama świerszcza, ani komina…). Ja mam tylko samą podstawę, bo nic więcej nie zdążyłam zrobić 🙂 Po świętach postaram się dokleić zdjęcia, bo szkoda taki pusty zostawić. Zdjęcie albumu wykonam, jak go skończę 🙂

Po obiadku wybrałam się na trzeci, ostatni tego dnia warsztat, który prowadziła troszkę zmęczona już (ale nie dziwię jej się, od rana miała pełne ręce roboty) Stefa. To był taki „ekskluzywny” warsztat – tylko dla mnie i dla Gosi2koty ;P Szyłyśmy na nim torbę-szmaciankę. Stefa pozwoliła mi wybrać sobie taki bardziej błyszczący materiał, więc wyszła mi taka zabawna torebka – niby szmacianka, ale z ładnego eleganckiego materiału. Wykrój nie był prosty, w sumie nie wiem, czy umiałabym go powtórzyć, pogubiłam się zwłaszcza przy łączeniu i zszywaniu całości, żeby powstało mnóstwo kieszeni i ogólnie przy wykończeniu. Ale chciałam BARDZO podziękować Stefie, że pozwoliła nam zostać i do końca wykonać pracę – boję się, że gdybym od razu nie zszyła całości, to torba podzieliła by los królika z poprzednich warsztatów, który nadal chodzi goły (i tak dobrze, że go skończyłam…). Gosia2Koty też już się pochwaliła swoją pracą – ma czym,bo ona robiła ją prawie całkowicie samodzielnie, nie tak jak ja 😛

Niedzielę rozpoczęłam od warsztatów u Ibiska (to już moje trzecie, niedługo powinnam dostać kartę stałego klienta ;P), gdzie uczyłam się używać mediów w LO’sach. Super sprawa! Bardzo mi się to spodobało, chociaż przyznam, że nie przewiduję, abym w najbliższym czasie zaczęła ich używać – bo wiadomo, następne materiały, następna kasa -_-‚ Do scrapa użyłam zdjęcia swojej młodszej córki, a kompozycję oczywiście skopiowałam z pracy Ibiska 😛 Jestem zadowolona z efektu, wyszedł całkiem przyzwoity scrap 🙂

Ostatnim warsztatem, na który trafiłam, było malowanie bombek prowadzone przez pana Ryszarda z partnerem (niestety nie pamiętam imienia). Przyszłam w zastępstwie siostry, która się trochę spóźniła, a panowie pozwolili mi zostać chwilę dłużej i prawie skończyć swoją bombkę – prawie, bo ostatni malunek na bombce to jednak siostra malowała. Warsztaty bardzo mi się podobały – prace, które pokazywali panowie są takie filigranow O_o oczywiście daleko mi do umiejętności malowania (dlatego wysłałam siostrę, ona umie rysować :P), ale panowie byli tak mili, tak zachęcający, że nawet ja spróbowałam i dobrze się bawiłam. Szkoda, że tak trudno o materiały, bo z chęcią pomalowałabym swoje bombki w domu 😛 Poniżej widać próbę zrobienia zdjęć bombkom – niestety, zdjęcia w ogóle nie oddają ich uroku 😦 Po lewej stronie moja próba, a po prawej praca mojej siostry 🙂

 

 

 

 

Oprócz tego moja siostra była jeszcze na warsztatach u Ibiska w sobotę rano, ale pracy nie udało mi się wcześniej sfotografować, a już jest sprezentowana bratu :P. Również w sobotę udało mi się zrobić małe zakupy, także przydasiów i papierów mam już mnóstwo. Te dwa dni oceniam jak zwykle wspaniale, bo było zabawnie, intensywnie i twórczo – tak jak lubię 🙂 Dziękuję organizatorkom imprezy, uczestnikom i trzymam kciuki, żeby za pół roku też się udało! 🙂

Reklamy

4 responses to “39. II Jesienne Dolnośląskie Warsztaty Craftowe

  1. Paulina pisze:

    Bardzo aktywny weekend! Rzeczy które stworzyłaś, zwłaszcza torebka i bombka, są bardzo ładne 🙂

  2. Krulik - Anna pisze:

    a dlaczego ja nie widziałam jeszcze tego albumu na żywo? 🙂

    • Joanna Loana pisze:

      A nie wiem, nie wiem 😛 W sumie to muszę poszukać, gdzie go odłożyłam, bo już sama nie pamiętam, gdzie jest O_o Przyniosę jak będę pamiętała na najbliższe nasze spotkanie – przyszedł stempel już, muszę Cię odwiedzić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Zashevka

crafting i szycie...

Vanadian Avenue

Passion, knowledge and desire to create

Red Point Tailor

Couture Endeavours

Początkowo

To co we mnie najlepsze i twórcze chciałabym pokazać światu

Robótki Stefci

Kocham uczucie tworzenia, więc tworzę:)

%d blogerów lubi to: